Rozdział 2

12 maja 2015 15 : 05
Wyszłam ze sali sądowej w towarzystwie policjanta. Za to, że miałam wtedy przy sobie te narkotyki zostałam upomniana,karą pieniężną. Będę musiała co do grosza oddać rodzicom którzy się na mnie zawiedli, w sumie ja na sobie też. Przez wakacje które spędzę u babci na odludziu będę gdzieś pracowała.Ojciec był wściekły a mama się obwiniała. Jestem wypruta z uczuć, choć nie widać tego po mnie to tak jest, chłopak którego kochałam zrobił coś takiego. Przysięgam dzisiaj przed sobą że już nigdy się nie zakocham, koniec z bycia naiwną. Koniec tym wszystkim. Zamknę się w sobie. Stworzenie mur którego nikt nie przekroczy. Zmienię się...

12 maja 2015 18 : 29
Siedziałam w domu z rodzicami przy kolacji. Była niezręczna cisza. Tato postanowił ją przerwać :
- Podjęliśmy z mamą decyzję o tym żebyś pojechała do babci na wakacje. Oboje myślimy że to przez dorastanie wiemy, że nie miałaś łatwo, po prostu złe towarzystwo. Wierzymy ci, ale chcemy być pewni więc spędzisz tam ten okres czasu.
- A hej hej hej to pochopna decyzja, przepraszam zmienię się ! Przysięgam ja tam nie wytrzymam nie ma tam internetu ! Mamo !?
- Nie skarbie, poradzisz sobie. - odpowiedziała z uśmiechem mama. Nie mamo przykro nie pocieszasz mnie.
- Ale no proszę...
- Nie i koniec, polecisz jeszcze w sobotę. I tak musisz powtórzyć klasę w innej szkole, znowu !
- Eh... Dobra nie ważne, idę spać.
Wyszłam zrezygnowana z kuchni, to nie będą moje wymarzone wakacje. Jestem tego pewna byłam tam kilka razy i jest źle, nie ma internetu i innych podobnych. Wezmę ze sobą swój laptop może ktoś będzie miał neta, umrę tam z nudów. To była pochopna decyzja jest jeszcze trochę czasu do soboty może uda mi się ich namówić ? Dobra nie uda. Jestem skończona, to będą zdecydowanie długie wakacje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz